2012/06/02

PANT - czyli szwedzka ekologia

Stereotypy osadzają się głęboko w umysłach ludzkich i budują wyobrażenia najczęściej o tym, czego jeszcze nie widzieliśmy. Do Szwecji przylgnęła etykieta państwa, które dba o swoich obywateli, na każdej płaszczyźnie. Czy to prawda, czy nie - mam nadzieję, że w miarę upływu czasu, sami dokonacie osądu, po tym co zamieszczę na blogu. 
Dzisiaj celowo "obrócę kota ogonem" i powiem wam, jak obywatele dbają o państwo.
Mimo, że w Szwecji nie zwykliśmy kupować wody w butelkach (wszyscy piją prosto z kranu) to często sięgamy po różne inne napoje gazowane, soki w butelkach, czy alkohol. Jak rozwiązany jest problem pozostałości po produkcie (mam na myśli wszelkie butelki i puszki)? Otóż, w każdym większym sklepie, znajdują się specjalne automaty, które zgniatają plastikowe odpady, a w zamian za nie, my dostajemy nagrodę, w postaci pieniędzy. 


Każdy zbiera butelki i puszki, a kiedy ma ich już sporą ilość, przy okazji zakupów, sprzedaje je, a rachunek może odliczyć od zrobionych zakupów lub wedle życzeń odebrać pieniądze w kasie. 









Każdy produkt posiada odpowiednie oznakowanie na etykiecie, które informuje ile warte jest opakowanie zwrotne. 

Trudno nie zgodzić się z tym, iż takie rozwiązanie zapobiega wyrzucaniu pustych opakowań gdzie popadnie, mobilizuje każdego do segregacji odpadów i mimo, że PETy zalegają nam w ogromnych ilościach w mieszkaniu, to zdecydowana większość ludzi zbiera je i sprzedaje - oszczędzając swoje własne pieniądze. 

2012/05/27

Eurovision - Melodifestivalen 2012

Loreen - Euphoria !!! 

http://www.youtube.com/watch?v=4nJcmLMb5to&feature=related

Grana do znudzenia przez każdą stację radiową - osiągnęła sukces :) Wczorajszy finał Eurowizji wygrała szwedzka piosenka !! Osobiście przypadła mi do gustu, ale wiem, że jak co roku, przez całe lato w radiu nie będzie nic innego - o zgrozo... 

A kto był Waszym faworytem? 


2012/05/24

Cztery kąty - o mieszkaniach do wynajęcia

Zakładając, że pracę już mamy (jako, że post o tej tematyce już był) - czas na mieszkanie!
Jak, gdzie i za ile? Opcji jest wiele, ale już na wstępie wyeliminujmy mieszkanie w szałasie, namiocie, pod mostem i w hotelu :) Mieszkania do wynajęcia są w Szwecji powszechne, ale z własnego doświadczenia wiem, że w małych mieścinach, możliwość wynajęcia mieszkania od prywatnej osoby graniczy z cudem. Na szczęście, jest inny wariant - mieszkanie komunalne, o które może starać się każdy, kto jest szczęśliwym posiadaczem etatu lub innej formy comiesięcznego dopływu gotówki. 
Co trzeba zrobić? Udać się do miejscowej placówki odpowiedzialnej za dobra komunalne regionu, zgłosić swoją kandydaturę, podać swoje preferencje co do wielkości mieszkania, okolicy itp., zalogować się na stronie internetowej, obserwować dostępne mieszkania i grzecznie czekać w kolejce. Każdy dzień, to jeden magiczny punkt w naszej puli, który przybliża nas do upragnionego mieszkania. Kiedy jakiś uprzejmy człowiek zechce wyprowadzić się ze swojego mieszkania, a nasza ilość zgromadzonych puntów jest na tyle duża, że możemy stanąć do walki z konkurencją, klikamy na interesujące nas mieszkanie i w ten sposób bierzemy udział w rozdaniu. Chętni zgłaszają się przez tydzień od momentu ukazania się oferty. Następnie komputerowy system wybiera pięciu kandydatów z największą ilością punktów i to ich informuje o sukcesie i pyta, czy nadal wyrażają ochotę na wynajem konkretnego mieszkania. Szczęśliwiec, który ma największą liczbę puntów może zadecydować jako pierwszy, czy chce wynająć mieszkanie, czy ku uciesze reszty oczekujących - nie chce go wynajmować. I tak cała piątka, po kolei decyduje jeżeli pierwsza czwórka odmówi - piąty w kolejce będzie szczęśliwym posiadaczem mieszkania, jeżeli nikt z nich nie zechce proponowanego mieszkania - wówczas konkurs rozpoczyna się na nowo. Mieszkania można wcześniej oglądnąć - kontaktując się z osobą, która aktualnie tam mieszka. Okres oczekiwania na mieszkanie, już po podpisanej umowie to ok. trzech miesięcy i tyle samo wynosi również okres wypowiedzenia. Zdarza się czasem, że mieszkanie wolne jest od zaraz, ale to bardzo nieliczne przypadki. Koszty wynajmu są bardzo różne, zależne od lokalizacji, metrażu, standardu itd. W ich wyposażenie wchodzi tylko kuchnia, a w cenę wynajmu ogrzewanie, woda oraz pranie (w pralni publicznej, bowiem zazwyczaj w mieszkaniach nie ma pralek). Co do umeblowania - oczywiście jest dowolne, jest możliwość wymalowania ścian lecz tylko i wyłącznie za zgodą administratora budynku, który przedstawia nam katalog barw akceptowanych (zazwyczaj pastele - koszty są nam zwracane). Można wiercić dziury w ścianach pod warunkiem, że przy wyprowadzce zapłacimy za każdą z nich należną kwotę, bowiem należy pamiętać, że mieszkanie musimy oddać w takim samym stanie, w jakim je zastaliśmy. 
Mam nadzieję, że przybliżyłam nieco tę kwestię - w razie pytań - chętnie odpowiem :)

2012/04/19

Arbetsförmedlingen - urząd pośrednictwa pracy

Nie sposób omówić tematu wyczerpująco... bo zwyczajnie nie posiadam takiej wiedzy, która zadowoliłaby każdego czytelnika. Jestem więcej niż pewna, że każdy z osobna (i wszyscy razem) będzie miał inny typ "problemu", inną sytuację i inne wymagania co do urzędu pośrednictwa pracy w Szwecji. 

Napiszę w wielkim skrócie, a w razie indywidualnych potrzeb i pragnienia posiadania wiedzy na konkretny temat postaram się dowiedzieć i odpowiedzieć na pytania :)

Logo Urzędu Pośrednictwa Pracy


Do Arbetsförmedlingen zapisać może się ten, kto jest szczęśliwym posiadaczem dziesięciu cyferek identyfikujących, a mianowicie personnummer-u. Z tego co mi wiadomo są wyjątki od tej reguły i ten kto nie spełnia powyżej wspomnianego wymogu, również warunkowo może ubiegać się o przyjęcie do zaszczytnego grona - lecz nie jest to takie proste.
Wykazałabym się brakiem szacunku do czytelnika, jeśli tłumaczyłabym czym zajmuje się urząd pośrednictwa pracy, więc pomijając kwestie oczywiste, przejdę dalej. 
Dzięki członkostwu w AFM (takiego skrótu będę używać) możemy zamienić dotychczasową posadę, znaleźć zupełnie nową - pierwszą, odbyć praktyki, zapisać się na różne kursy dokształcające, w niektórych przypadkach pobierać zasiłek itp. To tyle z teorii. Bo praktyka jak wiadomo czasami kuleje. 

Jeżeli zapiszesz się do AFM, a możesz dokonać tego udając się bezpośrednio do biura, lub tak jak w moim przypadku było, można spotkać się z ich pracownikiem na innej płaszczyźnie i on sam dzięki przeprowadzonej rozmowie, założy Ci "kartotekę". Warto, a raczej należy zabrać wówczas ze sobą dokumenty wszelakiej maści, aby ów doradca mógł dokonać dokładnej analizy osoby. Mam na myśli oczywiście paszport, dowód osobisty, ID, pozwolenia oraz np. świadectwa szkolne i ukończonych kursów. Wcześniej należy pomyśleć co chcielibyście powiedzieć o sobie, jakie są Wasze oczekiwania, jakiej pracy szukacie, jakie kursy Was interesują, albo czy chcecie odbyć praktyki itd. Jeżeli potrzebujecie tłumacza, to również musicie zgłosić to do swojego oddziału, przed ustalonym terminem spotkania. 

Członkostwo wiąże się z telefonami, mailami i korespondencją listowną - w powiedziałabym stopniu nienaturalnie nasilonym :) Spotkania z pracownikiem, któremu podlegacie bywają męczące z uwagi na ich częsty charakter i bywają zupełnie bezsensowne. Pracownicy pracować muszą (odkrywcze, prawda? :)), a ich materiałem do pracy jesteście Wy. Z tego też powodu, zapraszają na spotkania, gdzie jedyne o co pytają to to, czy intensywnie poszukujesz pracy na własną rękę. Jeżeli grzecznie pokiwasz głową, śmiało zabieraj się do domu.
Praktykę również musisz znaleźć sobie sam, ale koniecznie musisz przynależeć do ich wspólnoty. Polega to na samodzielnym rozsyłaniu CV, chodzeniu po miejscach gdzie chciałbyś odbywać staż, pytaniu i rozmawianiu, podpisaniu umowy oraz udaniu się do AFM i tam dopełnieniu formalności. Wasz "opiekun" kontaktuje się wówczas z pracodawcą, wypytuje i ewentualnie odnawia miesięczną umowę. Nie jestem w stanie powiedzieć jak długo trwa taka przyjemność ponieważ (jak nie tylko w tym temacie) ile osób, tyle osobnych, indywidualnych przypadków, umów itd.
AFM oferuje również kursy, ale podobnie jak powyżej, kwalifikacja do nich odbywa się na różnych, ciężkich do pojęcia zasadach :) 
Pytanie, które pewnie ciśnie Wam się na usta "czy przydatna jest ta instytucja?" pozostawmy bez odpowiedzi, ponieważ jaka by ona nie była, AFM było, jest i będzie, a czy pomocne, czy nie i tak uzależnia od siebie wiele istotnych spraw.

Dla chętnych -strona AFM, na której znajdują się cenne informacje i ofert pracy.
http://www.arbetsformedlingen.se/ 

Do następnego!

2012/04/18

"Witajcie w mlecznej krainie tu życie najsmaczniej płynie!"

Pamiętacie tę piosenkę z reklamy czekoladek dla dzieci? Czekoladki z mlecznej krainy były pyszne, ale to co dzisiaj (w ramach małej ciekawostki) zaprezentuję - już niekoniecznie! 

Pamiętam sytuację, kiedy moja Koleżanka (dawno, dawno temu) uczęszczająca wówczas do gimnazjum powiedziała swojej Mamie, że na wymianę międzynarodową do ich szkoły przyjechała grupka Szwedów.
Zaciekawiona Mama pyta: "Tak? No i jak? Jacy są?". Na co koleżanka odpowiedziała: "Beznadziejni, siedzą i cały czas żłopią mleko!". Utkwiło mi to w pamięci i wypłynęło zupełnie niedawno, jak na własnej skórze doświadczyłam tego zjawiska :)



Do pizzy, kotleta, kanapki, paluszków, chipsów, batona etc. wybierają mleko! Kiedy na stole stoi woda, napój gazowany i mleko, zdecydowana większość sięga po ostatni wariant. Osiągają już takie wyniki, że mleko dodają nawet do czegoś co u nas nazywa się kisiel tutaj w wolnym tłumaczeniu "owocowa zupa". 

Jestem pewna, że widzieli naszą drugą, popularną reklamę "Pij mleko będziesz wielki!" i to właśnie do niej się stosują :)